Jak artyści wykorzystują NFT? Tokenizacja sztuki

Justyna Laskowska
Justyna Laskowska23 listopada 2021
9 minutes to read
Jak artyści wykorzystują NFT? Tokenizacja sztuki

Tokeny NFT to zdecydowanie najgorętszy trend ostatnich miesięcy w świecie finansów. Wszystko za sprawą artystów, którzy postanowili tokenizować własną sztukę oraz inwestorów, którzy mogą wspierać swoich ulubionych piosenkarzy, malarzy, czy muzyków w zupełnie nowy sposób.

NFT: wszystko można stokenizować

Jeśli to czytasz, na pewno natrafiłeś/aś wcześniej w internecie na hasło “tokeny NFT” lub “tokenizacja sztuki”. Dziś postanowiliśmy wyjaśnić, o co chodzi z inwestowaniem w sztukę za pomocą tokenów, dla kogo jest tokenizacja i w jaki sposób można ją przeprowadzić.

NFT to akronim pochodzący od “non-fungible token”, czyli niewymienialnego tokena. Jest to cyfrowy zasób, który działa podobnie jak kryptowaluty. Tego typu narzędzie jest też stworzone na blockchainie i podobnie jak np. Bitcoin, reprezentuje jakąś wartość w cyfrowym świecie.

Między NFT a kryptowalutami jest jednak dużo różnic. Najważniejszą z nich jest to, że tokeny wymienne można wymieniać na inne o tej samej wartości. Natomiast NFT są unikalne. Oznacza to tyle, że każdy tego typu token nie może być wymieniony 1:1 na inny. Podczas gdy cyfrowe waluty funkcjonują na podobnych zasadach, co konwencjonalne pieniądze, tokeny NFT w zasadzie działają jak cyfrowe certyfikaty własności (np. dzieł sztuki) osadzone na technologii blockchain.

Oczywiście non-fungible token można sprzedawać lub wymieniać na inne. Istnieją już rynki, na których można dokonywać wymian.

Unikalność czyni tokeny NFT tak pożądanymi. Ta funkcja rewolucjonizuje sposoby, w jakich patrzymy na sztukę. Dotychczas mogliśmy wyszukać w internecie znane dzieło, np. Mona Lisę, wydrukować i powiesić sobie ją na ścianę. Mogliśmy wtedy mówić, że posiadamy Mona Lisę. Jednak powszechnie wiadomo, że Mona Lisa należy do rządu Francji i wisi w Luwrze. W przypadku NFT też zwykle można zrobić zrzut ekranu i go wydrukować, ale tylko wyselekcjonowana grupa (lub nawet tylko jedna osoba) może faktycznie posiadać tę sztukę na własność dzięki tokenom.

Co więcej, dzięki zastosowaniu technologii blockchain certyfikaty autentyczności dzieł są niepodrabialne i nie można sfałszować tego typu wirtualnych dokumentów.

Rewolucja w sztuce

Historia tokenów NFT sięga aż 2012 roku. Wtedy zespół programistów zajmujący się rozwojem Bitcoina próbował zbadać, czy pierwszą kryptowalutę można użyć jako reprezentanta konkretnej wartości (np. papierów wartościowych, przedmiotów kolekcjonerskich, głosów). Szybko okazało się, że blockchain BTC nie jest do tego najlepszy, natomiast powstała w 2015 roku sieć bloków Ethereum jest znacznie lepiej pod to dostosowana. Podczas gdy Bitcoin został zaprojektowany z myślą o zbudowaniu kryptowaluty, blockchain Ethereum już w swoim założeniu miał być znacznie bardziej wszechstronny. Ponadto transakcje przeprowadzane na tej sieci są szybsze i wymagają mniejszej energii. To właśnie dlatego blockchain Ethereum stał się podstawową infrastrukturą dla zdecydowanej większości kontraktów smart, zdecentralizowanych aplikacji oraz niewymiennych tokenów.

Za twórcę pierwszego tokenu NFT uznaje się Kevina McCoya, który 3 maja 2014 roku wyemitował “Quantum” - pikselowy obraz ośmiokąta wypełniony różnymi figurami geometrycznymi z tym samym środkiem. Dzisiaj ten token można nabyć za 7 milionów dolarów. McCoy i jego żona Jennifer uznają siebie za pierwszych artystów blockchainowych.

Przełomem było CryptoKitties, czyli pierwsze globalne tokeny NFT. Cyfrowe Kotki to gra oparta o technologię blockchain, w której można posiadać wirtualne kotki, łączyć je w pary i rozmnażać. Każdy z nich jest na swój sposób unikalny i stanowi token NFT.

Popularność tej gry była tak duża, że sieć Ethereum przez jakiś czas borykała się z bardzo dużym obciążeniem transakcjami, co z kolei powodowało duże opóźnienia w transferach i wzrost kosztów transakcyjnych. Kotki jednak sprawiły, że wiedza o tokenach NFT powoli przebijała się do świadomości ogółu. Szybko też twórcy doszli do wniosku, że w ten sposób można tokenizować sztukę. Prawdziwy boom na niewymienne tokeny nastąpił jednak dopiero na początku 2021 roku.

Jak tworzyć i sprzedać dzieła w blockchain

Każdy, począwszy od artystów, przed przedsiębiorców, filmowców, celebrytów, aż po “przeciętnego Kowalskiego” może tworzyć tokeny NFT i zarabiać na inwestowaniu w sztukę.

Służą do tego przeróżne serwisy oferujące kreatory NFT. Można tam stworzyć tzw. single, czyli pojedynczy token jedyny w swoim rodzaju oraz multiple, przeznaczony dla artystów, którzy chcą sprzedawać sztukę wielokrotnie (wtedy właścicielami będzie grupa osób). Najpopularniejszą aplikacją do tworzenia tokenów NFT jest OpenSea. Dużą liczbą użytkowników cieszą się też Rarible, Mintable, SuperRare i KnowOrigin.

Jeśli już stworzyliśmy swoje własne dzieło, możemy spróbować je sprzedać. Zdecydowana większość platform, na których można stworzyć własne cyfrowe dzieła, oferuje też opcję wystawienia ich na sprzedaż. Oczywiście umieszczenie NFT na rynku nie jest darmowe. Trzeba uiścić opłaty za wykonanie transakcji w sieci (w szczycie obciążenia blockchaina ta kwota może wynieść nawet ok. 1000 zł).

Jak kupić NFT? Inwestycja w sztukę

Istnieje wiele rynków, na których można kupić tokeny NFT. Najpopularniejsze platformy, dzięki którym można inwestować w sztukę na blockchainie, wymieniliśmy wyżej. Każda z najpopularniejszych stron, na których można sprzedawać tokeny NFT, oferuje też możliwość kupna stworzonych dzieł.

Ponieważ zdecydowana większość transakcji stokenizowanej sztuki odbywa się na blockchainie Ethereum, do zakupu będzie potrzebna Ci kryptowaluta Ether (ETH) oraz portfel kryptowalutowy (najlepiej skorzystać z walleta MetaMask, który może działać jako rozszerzenie Chrome lub jako aplikacja mobilna).

Gdyjuż będziesz mieć portfel, środki i założone konto na jednej z platform oferujących tokeny NFT, możesz wejść na rynek i znaleźć dzieło, które Cię interesuje. Zdecydowana większość serwisów z cyfrową sztuką działa w formacie aukcyjnym, więc będziesz musiał przelicytować innych. Gdy już Ci się to uda, możesz zachować dzieło dla siebie, ale możesz też wystawić swój certyfikat na rynku wtórnym za wyższą cenę i spróbować zarobić na inwestowaniu w sztukę.

Artyści w świecie tokenizacji

Rynek NFT, choć wciąż nie jest znany wszystkim, przyciąga duże pieniądze. Tylko w rekordowym marcu 2021 roku sprzedano ponad 509 tysięcy dzieł sztuki za łączną sumę ponad 340 milionów złotych.

Nic więc w tym dziwnego, że kolejni celebryci decydują się na stworzenie własnego non-fungible token. W Polsce głośno zrobiło się o instagramerce Marcie Rentel (znanej jako martirenti), która postanowiła sprzedać “cyfrową miłość”. Prawo do jej emocji w formie wirtualnej zostało sprzedane za 250 tys. dolarów.

Ten wynik finansowy, choć może imponować, nijak ma się do światowego rekordzisty. Beeple, amerykański artysta cyfrowy, sprzedał swój kolaż 5 tys. prac o nazwie “Everydays: The First 5000 Days” w formie NFT. Nabywca za tokenizację sztuki zapłacił 69 milionów dolarów. Nigdy wcześniej, przed październikiem 2020, Beeple nie sprzedał pracy za więcej niż 100 dolarów.

"Everydays: The First 5000 Days" Beeple'a (CHRISTIES AUCTION HOUSE)“Everydays: The First 5000 Days” Beeple’a (CHRISTIES AUCTION HOUSE)

Swoich sił w sprzedawaniu tokenów NFT próbowali dotychczas m.in. Steve Aoki, Shakira, Grimes i Jack Dorsey. To jednak dopiero początek, bo moda na własne NFT wśród celebrytów dopiero się rozpoczyna.

Uśpiony potencjał

Sceptycy niewymienialnych tokenów nazywają nową modę zwykłą bańką. Sama koncepcja kupna czegoś, co można znaleźć za darmo w internecie, wydaje się nieco absurdalna. Jednak pieniądze, które są ulokowane w tej branży pokazują, że NFT to coś całkiem poważnego.

Jeśli to jest bańka, to na pewno nie mają zamiaru rezygnować z niej cyfrowi artyści, którzy przez lata tworzyli konent i oddawali go technologicznym gigantom niemal za darmo (bo też trudno opłacić czynsz z lajków).

Tokenizacja sztuki ma jednak wciąż kilka problemów, które musi rozwiązać, zanim stanie się pełnoprawną gałęzią sztuki traktowaną na równi z innymi. Przede wszystkim próg wejścia: dość wysokie koszty i wymóg przynajmniej podstawowej znajomości technologii może być barierą nie do przejścia dla niektórych artystów. Prawodawcy na całym świecie zastanawiają się też, jak połączyć tokeny NFT z istniejącymi prawami autorskimi. Do tego dochodzą obawy, że tworzenie tego typu dzieł sztuki będzie kosztować duże nakłady prądu i może być bardzo niekorzystne dla środowiska (co obecnie dla Ethereum jest prawdą, ale świat blockchain dąży aktualnie do bardziej ekologicznych rozwiązań).

NFT: chwilowa moda, czy stały trend?

Przyszłość tokenów NFT jest zagadką. Być może to tylko krótkotrwała moda, która za chwilę przeminie. Jeśli jednak cyfrowi twórcy chcą, by inwestowanie w sztukę online stało się wiarygodne i przetrwało dłużej, branża musi przejść szereg zmian.

Jeśli uda się uporać ze wszystkimi problemami i wyzwaniami, być może będziemy mówić o 2021 roku jako o początku zupełnie nowej epoki w historii sztuki.

Przeczytaj także

Norion stawia na sieć Polygon, aby zoptymalizować proces tokenizacji
Światowe Forum Ekonomiczne, kryptowaluty u bram i inne historyczne momenty
Tokenizacja w grach – graj i zarabiaj. Jakie korzyści dla graczy i twórców gier otwiera Play-to-Earn?

Chcesz uruchomić emisję własnego Tokenu?

Dane kontaktowe

Wyświetl adres email

Norion OÜ
Harju maakond, Tallinn, Lasnamäe linnaosa, Lõõtsa tn 5 // Sepapaja tn 4, 11415, Estonia.

Registry code: 16309521
VAT: EE102412059

Platforma

Pozostańmy w kontakcie

Norion

© 2021 Norion - Wszelkie prawa zastrzeżone